środa, 8 października 2014

time change everyone





Zmiany sa nieodzowna czescia ludzkiej egzystencji,zarowno te dobre jak i zle.W moim zyciu wszystko przebiega fazami.Mam za soba kilka naprawde trudnach lat,wiele rzeczy nie przychodzi mi latwo,ale staram sie walczyc z przeciwnosciami.Pewnien etap zostal dla mnie zamkniety i chcialam to "uczcic" nowym (na jakis czas)kolorem wlosow.To pozegnanie przyszlo mi niezwykle latwo,choc moja czupryna okupila to totalna destrukcja.Oto troche nowa ja- rudawa, jesienna.Odcien jest ciepy,czuje sie w nim ok.Pod kolor wlosow dobrany jest zestaw.Na pierwszym zdjeciu wygladam jakbym spodziewala sie potomka,jest to jednak, tylko zasluga sukienki.Lubie niesamowite znaleziska na miejscach w ktorych powstaja moje zdjecia.Do nich nalezalo dzis,zdjecie rudowlosej,rozesmianej dziewczyny,ktore zwyczajnie lezalo sobie na ziemi:)pozytywnie! pozdrawiam:)

Constant surprises
Coming my way
Some call it coincidence
But I like to call it fate

sukienka-Zara
plaszcz-Barbour
buty-Zara%
wisiorek szkielko z plomykiem-Pani artystka z Szewny,kolo Ostrowca
torba-vintage

piątek, 26 września 2014

Topshop w Amsterdamie








To moje ostatnie zdjecia z ciemnymi wlosami,zrobione 1,5 miesiaca temu w Amsterdamie.Jako iz,mieszkam blisko Holandii,czesto stanowi ona nasz cel wycieczkowy. Stanowczo wole jednak male miasteczka i urokliwe nadmorskie zakatki.Mimo,iz Amsterdam jest piekny ,to jego czesciowo zdegenerowana atmosfera, szczegolnie latem, moze przyprawic o bol glowy.Jestem zwolenniczka wolnosci,ale sa pewne granice. W Amst. liberlanosc nabiera nowego,czasem niestety mrocznego znaczenia.Nie bede sie jednak zaglebiac w ten temat.
Kazda z Nas ma w swojej szafie 80% rzeczy,ktore zaklada sporadycznie i 20% tych ulubionych.Staram sie od wielu lat,przeprowadzic redukcje tych zbednych, bez oszalamiajacych sukcesow,niestety. Nadal od czasu do czasu ulegam tzw."magii chwili" i nabywam rzeczy niepotrzebne:(..Do nich nie nalezy jednak moj kombinezon z Topshop,ktory jest jednym z moich ukochanych ubran,ze wzgledu na fajny (po przerobce) kroj oraz przyjemny kolor.I tak wlasnie prezentuje go dzis w zestawieniu z niebieskimi akcentamii.Pozdrawiam:)

kombinezon-Topshop
bluzka+sandalki-Primark
torba-Gino Rossi
okulary(po procesie oszczedzania)-chanel

piątek, 29 sierpnia 2014

this and that



Witajcie:)
Dzis nietypowy ,dla tego bloga,post o tematyce mieszanej. Jestem od 3 tygodni w domu i jestem bardzo szczesliwa!!Nie chce sie rozpisywac, bo kazdy pewnie zna to uczucie powrotu do korzeni,milych wspomnien, gdzie mozna czuc sie swobodnie i bezpiecznie:)..
Co do zdjec:w  Niemczech 1) moj ulubiony finski kubek, 2) osiolek Pedro (nazwany tak przez mojego synka)-straznik mojego domu, 3) moja najnowsza zdobycz-przepiekny, stary szwedzki fotel bujany, 4) ulubiony maly mebel-szafka z lat 40 tych, ozdobiona kwiatami, pochodzaca ponoc ze starej apteki , 5) kuchenne duperelki retro:mala maszyna do szycia i uocza szafka na przyprawy, 6) stara niemiecka gra w "kotka i mysze":), z drogi:  7) niektore z plyt na 1200km : Julia&Angus Stone, Miss Ly.L. i moj ukochany zespol: Little Dragon (posiadam wszystkie plyty!) 8) wszytkie drogi prowadza do domu :), 9) ostrowieckie ptaki, 10) odwaga gora!, 11) ptako-lampki przy moim rodzinnym domu, 12) jedna z wielu wycieczek z moim synem , tu do Muzeum Zabawek w Kielcach:)..pozdrowionka

Do Cynamoony -ja rowniez chcialabym poznac Cie osobiscie,moze kiedys nam sie uda:)

niedziela, 17 sierpnia 2014

Birds Closet 5th Birthday





Troche spozniony jubileuszowy wpis.Moj blog skonczyl 5 lat. Mialo to miejsce pod koniec lipca wprawdzie,ale jakos nie moglam sie w sobie zebrac by cos napisac:).Dokladny bilans zrobilam w zeszlym roku,od tamtego czasu nic sie nie zmienilo.Moj blog jest nadal moim hobby,mam sobie jednak wiele do zarzucenia, notorycznie brak mi czasu ,motywacji oraz radosci tworczej..Staram sie z tym walczyc:)
Od tygodnia jestem w moim rodzinnym miescie,gdzie przezywam chwile prawdziwej szczesliwosci w gronie rodziny i "na starych smieciach". Im jestem starsza,tym teskniej mi za domem, nasza nie zawsze szlachetna mentalnoscia:), ale i piekna emocjonalnoscia oraz malymi radosciami bez wielkich pieniedzy:).Czas z moimi babciami i przyjaciolka jest bezcenny:),znow zachwycam sie drobiazgami i ciesze sie kazda chwila.W duzych miastach czas pedzi o wiele szybciej, dni mijaja na niezliczonych zadaniach do wykonania i ciezko sie zatrzymac.Korzystam wiec z urlopu i jestem "tu i teraz". Zestaw urodzinowy jest chilloutowy, przypominajacy afrykanski stroj,do tego wygodny:)Pozdrawiam serdecznie!

sukienka-pchli targ
broszka-zyrafa-Vintage
buty-Zara

niedziela, 20 lipca 2014

Huldufólk












Wczoraj wrocilam z Amsterdamu..To miasto,moze przyprawic o bol/zawrot glowy,szczegolnie w upalne dni:).Dziesiejszego wieczoru padalo,jest chlodnawe powietrze,siedzimy sobie z mym kocurem Angusem na kanapie i sluchamy Sigur Ros:) wieczorowa pora.Co za odpoczynek dla umyslu.Muzyka ta, natchnela mnie do nazwania tego postu -Huldufólk (czyli z islandzkiego ukryty lud).Zdjecia,ktore chce Wam dzis pokazac, sa troche poetyckie i wiaze sie z nimi zabawna historia.Jak kazdy,mam swoje ulubione miejsca,gdzie w spokoju,moge zrobic sobie zdjecia. Jakie bylo moje zdziwienie,gdy po przybyciu zobaczylam je ogrodzone i zdominowane przez owieczki.Wygladalo to bardzo urokliwie,nie zamierzalam wiec zrezygnowac..Problem w tym, ze jak sie okazalo,po mini szoku:),byl to plotek elektryczny.Udalo mi sie z mini pomoca, przebyc te przeszkode i voila!Wesolym zbiegiem okolicznosci,mialam na sobie pierscionek-dzwoneczek, ktory przywiozlam sobie przed 10 dniami z Krakowa i chyba dzieki temu zwierzaki mialy do mnie zaufanie:)
Ubranie,troche etno (moj najulubienszy z nurtow),wygodne i podstepne.Ten kwiaciasty niby kardigan/plaszczyk jest w rzeczywistosci podomka:).Mnie sie jedna tak spodobal,ze zaadaptowalam go do uzytku codziennego.
  • podomko-sweter-oysho
  • sukienka-H&M 
  • sandaly-Pull&Bear
  • torebka-vintage
  • pierscionek-Plac Zydowski Krakow :)

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Poetry










Kazda z Nas, ma pewnie takie momenty w ktorych mysli sobie,moje zycie jest meczace..Mogloby byc fajniej,lepiej i bardziej ekscytujaco.W 20-latach mojego zycia,bylam bardzo niespokojnym duchem i gnebiace mnie,nawet chwilowo rzeczy i sytuacje,prowokowaly mnie do ucieczek i radykalnych zmian.Na poczatku 3 dziesieciolecia,moje mysli i emocje sie uspokoily i jestem pelna podziwu jak zmienia sie ludzka psychika i percepcja swiata.Nie jest moze idealnie,ale staram sie cwiczyc w cierpliwosci i konsekwencji..A jak Wy radzicie sobie ze stresujacymi sytuacjami?

Zdjecia wykonane w Rosarium..Bardzo pozytywne miejsce by naladowac akumulatory!